kulturka

15 maj 2008 at 1:16 pm (filozofia codzienności)

denerwuje mnie, gdy ludzie nie zwracają się do innych z szacunkiem. są tacy, którym się wydaje, że z urzędu (chyba) stoją wyżej nad innymi. chodzi o takie zwykłe codzienne relacje interpersonalne. prozaiczne przykłady:

rzecz dzieje się pod blokiem. samochody dokumentnie wypełniają wszystkie miejsca na parkingu. podjeżdża srebrny seat rocznik 1991. jego kierowcą jest 28-letni mężczyzna. zauważa, że na jego miejscu stoi samochód, ale prawdopodobnie będzie wyjeżdżać ponieważ jego kierowca (kobieta, około 30-paru lat) siedzi w środku. kierowca seata czeka więc, aż kobieta ruszy z miejsca. trwa to dłużą chwilę. w końcu mężczyzna wychodzi ze swego samochodu i idzie w kierunku samochodu zajmującego jego miejsce.

mężczyzna: przepaszam, czy mogłaby pani wyjechać? chciałbym zaparkować. – pyta grzecznie mężczyzna.

kobieta: nie widzisz, że nie mogę zapalić !? – odpowiada zdenerwowana kobieta.

mężczyzna: halo! ale odkąd my jesteśmy na “ty!”? a może cię wypchnąć? – reaguje poirytowany mężczyzna.

kobieta: spieprzaj gówniarzu!! – wścieka się kobieta.

kobieta wchodzi do kancelarii parafialnej. za biurkiem wyniośle siedzi proboszcz. kobieta siada na krześle.

kobieta: szczęść Boże, potrzebuję wypisu z aktu chrztu i bierzmowania ponieważ wychodzę za mąż a wszystkie sakramenty miałam w tym kościele przed podzieleniem parafii.

ksiądz: jak się nazywasz ?

kobieta: nazywam się X Y – patrząc na księdza myśli – i należy mi się zwrot grzecznościowy.

komenda policji w jas. rewir dzielnicowych. w poczekalni, w której od czasów Gierka nic się nie zmieniło a ze ściany dumnie wystaje flaga z reklamą gumy WRIGLEY’S SPEARMINT, siedzi młoda kobieta. czeka na aspiranta, którego akurat nie ma w pokoju. ogląda kalendarz z gołą babką wiszący na ścianie – bynajmniej nie jest to Pirelli. słyszy kroki na schodach i otwierające się drzwi.

aspirant: ty do mnie?

***

dlaczego mnie to tak wpieprza? może dlatego, że uważam, że zwrot grzecznościowy równa się z okazywaniem szacunku a szacunek należy okazywać każdemu bez względu na to czy jest starszy czy młodszy. bez względu na to, jakie zajmuje się stanowisko i z kim ma się do czynienia. mówiąc komuś na “ty” automatycznie sprowadzamy go do niższej pozycji. ja osobiście zawsze w takiej sytuacji jestem w konsternacji. pasowałoby każdemu z osobna odpalić tak jak mój bohater z pierwszej scenki. ciekawa jestem jak zareagowałby ksiądz proboszcz i pan policjant.

tak to już jest. brak szacunku to chyba jedna z naszych głównych narodowych cech. na szczęście jednak istnieje pewna grupa osób odznaczających się wielką kulturą osobistą i potrafiących się zachować odpowiednio.

4 komentarzy

  1. Przemo powiedział

    Eeeh. Kiedyś miałem to gdzieś, teraz strasznie mnie wkurza brak kultury. Niesłownych i spóźnialskich mogę znieść, ale “chamstwa nie zniese”. Automatycznie dystansuje się do ludzi, którzy walą mi na “ty”. Szczególnie drażnią mnie chandlowcy w sklepach komputerowych.
    Przychodzę po konkretny model dowolnego elementu komputera, dobrze wiem czego potrzebuję ale zawsze jakiś leszcz zaczyna gadkę…

    – Dzień dobry chciałbym zakupić tablet firmy X, format “taki, taki, taki”
    – No mamy. Jednak na Twoim miejscu zastanowiłbym się nad takim sprzętem…

    Gość chce sprzedać mi sprzęt droższy a nie koniecznie lepszy. Myśli, że bezpośredniość zwiększa jego skuteczność marketingową.

    Staram się unikać ludzi, którzy nie szanują innych.

  2. strych powiedział

    o tak! ja również tego nie lubię. podobne sytuacje w knajpach. barman wali na “ty” bo to jest takie lajfstajlowe. wszyscy do wszystkich mówią na “ty” i to jest takie cool. oczywiście nie będę się o to z każdym barmanem w każdej knajpie kłócić, ale pamiętajcie barmani wszystkich knajp! mówienie na “ty” do osoby, którą widzicie pierwszy raz w życiu nie jest cool i nie jest lajfstajlowe!

  3. mistyfikacja powiedział

    dziwne… mnie by “Ty” w takich sytuacjach przez gardło nie przeszło… jestem inny?

  4. strych powiedział

    czy jesteś inny? :) na pewno inny od prostaków, którym przez gardło przechodzi z największą łatwością ;)

Napisz komentarz