dzisiejszy : kulą w łeb
długo się nad tym zastanawiałam (bo moje sny są tak surrealistyczne, że nie wiem czy wystarczy mi kompetencji językowych, żeby o nich pisać;) , ale w końcu postanowiłam, ze jednak tak, bo – jak już gdzieś wspominałam – spanie to ważna część mojego życia:)
w dzisiejszym śnie zerwałam się z lekcji (miałam swoją świadomość studentki, jednak chodziłam do szkoły w jaśle), moją ulicą szła jakaś parada (co jest dość nierealne, wątpię by tą ulicą przeszła lub miałaby przejść kiedykolwiek jakaś parada) i w tym całym zamieszaniu przemknęłam się pod mój dom. i tu niespodzianka: z pewnym chłopcem (piszę: chłopcem, bo jest – znam go oczywiście w realu – młodszy ode mnie.. ho ho.. chyba z 5 lat! ). nie wiem co miałam z nim robić, ale szykował się zdecydowanie erotyczny kontekst ;) a tu nagle wpada trzech łysych kolesi w skórach (mafia) i żądają od mojego ojca (który nie wiem skąd nagle się wziął, bo w końcu zerwałam się z lekcji i miało w domu nikogo nie być) okupu jakiegoś.. okazuje się, że nachodzili go już wcześniej. a tatko niczym nie przejęty dalej szlifował sobie deseczkę w tych roboczych ogrodniczkach. postanowiłam wziąć sprawy w swe ręce.. dorwałam gdzieś jakąś betonową wielką kulę i zaczęłam ciskać nią w łysoli celując w głowę. goście spostrzegli mnie i zaczęła się jatka! ja w nich, oni we mnie i dawaj dookoła domu! wcale się nie bałam i zręcznie unikałam rzutów kulą. dorwałam jakiegoś pręta i zaczęliśmy się okładać nawzajem. dałam im popalić! pokazałam gdzie raki zimują :D chcieli później uciekać, ale ich zatrzymałam i nadjechała policja. zgarnęli mafię a ja rozglądnęłam się wokół. mojego blond niebieskookiego małolata już nie było.. deamn.. pomyślałam..
ppp powiedział
1 kwiecień 2008 @ 9:31 pm
ciekawe co na to Freud:):)
strych powiedział
2 kwiecień 2008 @ 7:24 am
ha! też jestem ciekawa! pewnie wykryłby jakieś dewiacje, fiksacje czy cośtam, a jakże! ;)