28 lutego

28 luty 2008 at 9:18 am (filozofia codzienności)

dziś kończę 23 lata. jeszcze nie wiem co w związku z tym … :)

Bezpośredni odnośnik 8 komentarzy

energia żle wykorzystana

28 luty 2008 at 9:13 am (filozofia codzienności)

to ciekawe: zawsze, gdy odczuwam stres, zaczynam wszystkiego żałować. niezależnie od tego czy jest spowodowany czekaniem w poczekalni u dentysty, czy może przed drzwiami sali egzaminacyjnej, czy trzymaniem w dłoni plastrów wosku do depilacji ciała (kochany Glebo, postanowiłam jednak postawić na pank postępowy i pozbywać się zbędnego owłosienia;)

reakcja ta pewnie spowodowana jest odwiecznym przekonaniem mojej psyche, że znajdowanie się w sytuacji stresowej (odczuwanie stresu w ogóle) to jakaś kara. co więcej: kara zasłużona. a przecież można by poradzić sobie z tą sytuacją zupełnie racjonalnie. ale nie. wzmożone działanie mojego sympatycznego układu nerwowego sprawia, że w takich właśnie chwilach robię rachunek sumienia (jak gdyby to była gwarancja, że w efekcie nie doznam cierpienia lub lepiej je zniosę, że dobry Bóg mnie od złego uchroni;) i choć wiem doskonale, że tak się nie stanie – żałuję szczerze. żałuję, że nie pogłaskałam wczoraj psa przechodząc obojętnie gdy ten ochoczo merdał ogonem (ja i pies, który mieszka w moim domu nie lubimy się); żałuję, że przeze mnie zabrakło ulubionego keczupu; żałuję, że oszukałam automat do kawy; żałuję, że nie przeprowadziłam jakiejś staruszki przez ulicę… ba! żałuję, że nie poszukałam na mieście staruszki, którą mogłabym przez ulicę przeprowadzić!

zaiste! żałuję szczerze..

drzwi się otworzyły, moja kolej.

***

już po. myślę sobie, że tą energię można by lepiej wykorzystać. marzy mi się taki stopień samorozwoju, że stres będę umiała wykorzystywać w celu podniesienia swojego funkcjonowania w tych chwilach właśnie stresowych. w zasadzie taka jego funkcja. póki co jednak w moim przypadku dzieje się odwrotnie.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

nie przejmuj się, ja też nie wiem o co chodzi.

21 luty 2008 at 9:06 am (filozofia codzienności, tawerna)

choć właściwie.. jak sam widzisz.. słucham muzyki. to tylko tak do taktu – bo kawałek o chodzeniu. #ślad wytarty jak dżins na kolanie#

dziwne, prawda? dziwne jest czasem to, co się zdarza. co? co takiego?

też tak sądzę. coś. #ciągle coś nowego, inne od innego#

idealnie. dobrze widzisz. #żyję i stwarzam#

by móc

by chcieć

by widzieć

i zrozumieć by

zmienić

by lepiej

by normalnie

idealnie

jednak najlepsze jest to, że nic temu do tego.

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz

a to karol złapał biedronkę

19 luty 2008 at 4:00 pm (tawerna)

Bezpośredni odnośnik 4 komentarzy

to jest olga wśród liści

19 luty 2008 at 3:27 pm (tawerna)

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Next page »