dzieci

28 listopad 2007 at 5:30 pm (filozofia codzienności)

Hubert ma 4 lata i żadko zdarza mu się mówić do mnie “ciociu”. jednak dzisiaj mnie zaskoczył (nie slyszałam zwrotu “ciociu” już od kilku miesięcy). podszedł do mnie i prosi: “ciociu, mogłabyś mi pomóc? nie umiem tego zamontować”. chciał, żebym założyła barierki na tor dla samochodzików, bo się “wykoleja”. okazało się, że ja też tego nie potrafię. po kilku minutach powiedział : “nie męcz się już. widzę, że Ci nie wychodzi”.

życie w takich momentach mnie zaskakuje. cóż z tego, że wiem w jakiej fazie rozwoju psycho-fizycznego się znajduje? cóż z tego, że potrafię określić jak obecnie działa jego psychika. cóż w końcu z tego, że wiem co dobrze lub żle na niego wpłynie? cóż z tego wszystkiego skoro nie potrafię zamontować barierek?

 ”on chce wypalić gumę, patrz! a ja jadę i gościa stuknę. patrz! widziałaś, widziałaś? o już ledwo jeżdzi”

i co teraz? – pytam.

“to był kiepski pomysł” – odpowiada :)

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

opowieść o pczątku świata

25 listopad 2007 at 12:35 am (я люблю руccкий язык!)

Сначала ничего не было, только ветер гулял по Москве.
;)

Bezpośredni odnośnik 6 komentarzy

nocne rozmowy.

25 listopad 2007 at 12:20 am (filozofia codzienności)

dzis jest sobota.

***

jeżeli dziś jest poniedziałek, to jutro jest czwartek -> to prawda;

jeżeli dzis jest poniedziałek, to jutro jest niedziela -> to prawda;

jeżeli dziś jest poniedziałek, to słoń nie ma trąby -> to prawda.

***

czy istnieje taki zbiór A, który zawierałby wszyskie inne zbiory? nie. dlaczego? to proste. sam zbiór A musiałby zawierać się w tym zbiorze.

***

Bezpośredni odnośnik 3 komentarzy

chętnie przetłumaczę co (nieudolnie) napisałam :)

21 listopad 2007 at 9:37 pm (я люблю руccкий язык!)

я ещё не знаю что я буду писать в этой категории но я большая обожателька русскага языка :) и думаю что мне надо обязательно нечто писать!

Bezpośredni odnośnik 3 komentarzy

listopad listopad listopad…

18 listopad 2007 at 8:58 pm (filozofia codzienności)

niewiarygodne!

za Twoją sprawą się stałam. i jest. czuję się trochę dziwnie – to zapewne z powodu pewnego rodzaju obawy przed publicznym ekshibicjonizmem. piszą tu “express yourself” (po polsku nie brzmi to tak samo). rewelacyjny jest ten zwrot!

***

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz